Historia Liverpool FC


Gdy w 1892 roku Houlding pozostał bez drużyny piłkarskiej nie był świadom, że już niedługo z jego inicjatywy utworzy się zespół, który kiedyś będzie uważany za jeden z najsłynniejszych i najlepszych w historii piłki nożnej. Zespół, który będzie zdobywał największe laury w europejskiej piłce, który będzie na ustach milionów fanów na całym świecie, i który będzie wytyczał kierunki dla innych wielkich drużyn nie tylko Europy. Tym zespołem jest LIVERPOOL FOOTBALL CLUB!!!

Czy działacze Everton FC rozwiązaliby umowę z Houldingiem, gdyby wiedzieli, że tak potoczy się przyszłość ?? Pewnie nie. Ponieważ swoja decyzją sami sprezentowali sobie największego rywala. Rywala, w którego cień Everton FC zszedł na stałe, ale zacznijmy od początku.Kiedy w 1888 roku po raz pierwszy wystartowała w Anglii liga piłki nożnej, klubem reprezentującym Liverpool był Everton, a swoją siedzibę miał na...Anfield. Właścicielem gruntów przy Anfield Road był wtedy John Houlding, "Król" Evertonu, znany w mieście właściciel browaru, osoba mająca wpływ na politykę miejską oraz współwłaściciel Everton Football Club. W 1892 roku Everton rozwiązał umowę z Houldingiem z powodu wysokości czynszu za grunt. Houlding został ze stadionem, ale bez drużyny piłkarskiej. Nie trwało to jednak długo. Jeden z trenerów Evertonu, utalentowany Irlandczyk John McKenna, został lojalny wobec niego. Z ogromną, jak na owe czasy, kwotą 500 funtów McKenna przystąpił do budowania Liverpool Football Club. Przeszukał północ kraju w poszukiwaniu talentów i zgromadził drużynę znaną jako "the Macs". Nazwa wzięła się z tego, iż wszyscy zawodnicy, oprócz angielskiego bramkarza Billa McOwena, pochodzili ze Szkocji. Po skromnym podwójnym sukcesie, zdobyciu mistrzostwa ligi Lancashire oraz Pucharu Liverpool District, Liverpool awansował do nowopowstałej Second Division. "The Macs" bez wysiłku zdobyli mistrzostwo, pozostając niepokonani przez cały sezon. Coś zaczęło się dziać na Anfield... Liczba kibiców wzrosła z kilkuset do ponad 3000 kiedy rozeszła się wiadomość o drużynie zdobywającej w każdym meczu wiele bramek. Niestety, dobra passa skończyła się, kiedy to beniaminek z Liverpoolu już po pierwszym sezonie odpadł z First Division. Jednakże drużyna nie załamała się, we wspaniałym stylu zdobyła ponownie mistrzostwo Second Division i tym razem zadomowiła się w najwyższej lidze na ponad pół wieku, z roczną banicją w sezonie 1904/05. Rok 1899 zakończył się udziałem w finale Pucharu Anglii, a w 1901 roku, pod przewodnictwem sprytnego następcy McKenny Toma Watsona, Liverpool sięgnął po historyczne, bo pierwsze mistrzostwo ligi. Klub z Anfield stał się jednym z tych, z którymi trzeba było się liczyć. Sukces w 1901 roku nie był fuksem, gdyż w 1906 roku Liverpool znów był najlepszy. Drużyna potrzebowała coraz więcej miejsca dla rosnącej armii fanów. Jednym z ulepszeń stadionu było gigantyczne wzgórze z ziemi i popiołu nazwane później "the Kop". Stało się to po tym, jak "Liverpool Echo" porównał je ze Spionkop, wzgórzem na którym partyzanci burscy doznali ciężkiej klęski w bitwie z armią brytyjską kilka lat wcześniej. Lata 20. często opisywane są jako "ryczące lata 20.". początek dekady był z pewnością fascynującym czasem dla Liverpoolu. Klub wkroczył w nową erę z postanowieniem powiększenia przedwojennych sukcesów. Zarządzany przez Davida Ashwortha, jednego z niewielu sędziów, którzy rozpoczęli karierę trenerską, Liverpool FC zdobył mistrzostwo w 1922 roku. Pod bacznym okiem Ashwortha objawił się nowy talent w zespole, irlandzki bramkarz Elisha Scott. Jego władcza postawa w bramce ustanowiła nowe kryterium dla bramkarzy, którzy naprawdę chcieli zarządzać obroną. Bohater reprezentacji Anglii oraz Evertonu, słynny "Dixie" Dean uznał Scotta za najlepszego bramkarza, przeciwko któremu kiedykolwiek grał. Scott puszczając w całym sezonie zaledwie 36 bramek przyczynił się znacząco do zdobycia mistrzostwa. Na drugim końcu boiska królował Harry "Smiler" Chambers, który strzelił 19 spośród 63 goli zdobytych w tym sezonie przez Liverpool. W następnym sezonie drużyna Ashwortha zachowała doskonałą formę z poprzedniego roku, zdobywając ponownie tytuł. Rozgrywki zakończyła jednak bez trenera!? "Mały Dave" opuścił Anfield, aby wspomóc broniący się przed spadkiem Oldham, klub chyba najbliższy jego sercu. Niestety to zadanie mu się nie powiodło. Po obronieniu tytułu w 1923 roku, kibice na Anfield mieli coraz mniej powodów do radości. Po "ryczących latach 20." nadeszły "głodne lata 30.". Jedynym pocieszeniem dla fanów był fakt, że the Kop został rozbudowany i przykryto go dachem, a stadion mógł teraz pomieścić 28 tys. kibiców. Lata 30. były dla Liverpoolu ciężkim czasem. Drużyna zajmowała teraz miejsca w środkowej części tabeli i dopiero po drugiej wojnie światowej fani z Anfield mieli znów powody do radości. W sezonie 1946/47 zadebiutowało dwóch młodych graczy: Billy Liddell i Bob Paisley. Obaj przeszli do Liverpoolu z amatorskich klubów jeszcze przed wojną. Połączenie tych dwóch talentów oraz zakupionego z Newcastle znakomitego napastnika Alberta Stubbinsa dało drużynie skład, który mógł przywrócić mistrzostwo. Gra duetu Liddell-Paisley zaowocowała 3 lata później, kiedy to gole obu tych zawodników w meczu z Evertonem dały Liverpoolowi awans do przegranego 0-2 finału Pucharu Anglii, gdzie zmierzyli się z Arsenalem. Paisley był gorzko rozczarowany, gdy dowiedział się, że nie został wystawiony do meczu finałowego i postanowił odejść z klubu. Kolejne lata były już znacznie gorsze. Po szczęśliwym uratowaniu się w 1953 roku Liverpool FC spadł do drugiej ligi rok później z najgorszym bilansem spotkań w całej lidze. Żadnym pocieszeniem był fakt, że także Everton musiał walczyć o powrót do pierwszej ligi. Smutek zapanował na Anfield i nawet instalacja reflektorów w 1958 roku nie mogła rozświetlić przyszłości, którą była stała pozycja w Second Division. Jednakże pewien promyk nadziei pojawił się, gdy w 1959r. Bob Paisley zawiesił buty na kołek i dołączył do sztabu szkoleniowego Billa Shankly'ego. Dla wielu fanów Liverpoolu "Shanks" i "Król Kenny" są bóstwami, których sława prześcignęła wielu innych ludzi związanych z Anfield. W szerszym piłkarskim świecie legendzie B.Shankly'ego dorównał K. Dalglish jako piłkarz, a potem trener. Całkowita znajomość tajników piłki nożnej może być nieosiągalna, ale Shankly dzięki swojej pracy i zaangażowaniu zbudował fundamenty dla swoich następców, aby mogli osiągnąć sukcesy zarówno w rozgrywkach krajowych, jak i europejskich. Od pierwszego dnia w klubie Shankly był zdecydowany, aby działać według własnego planu. Kiedy przyszedł w 1959 roku zażądał pełnej kontroli nad składem oraz transferami. Jak na ironię, osiem lat wcześniej oferowano mu pracę w Liverpoolu, ale bez pełnej swobody działania. Niedługo potem klub spadł do Second Division. Shankly rozpoczął pracę od oceny sytuacji na Anfield, ale być może najprzebieglejszą decyzją było zapoznanie się z utalentowaną ekipą szkoleniową: B. Paisleyem, Joe Faganem i Ruebenem Bennetem, którzy udowodnili swoją wartość kilka lat później. Latem 1961 roku Shankly podpisał dwa ważne kontrakty: z napastnikiem Ianem St Johnem oraz pochodzącym ze Szkocji środkowym pomocnikiem Ronem Yeatsem. Dzięki ich grze Liverpool FC wkrótce przezwyciężył złą passę i powrócił w szeregi First Division. St John stworzył budzący grozę duet wraz z Rogerem Huntem, który ustanowił klubowy rekord, strzelając 41 goli w ligowym sezonie. Już w drugim sezonie po awansie „Shanks” doprowadził LFC do Mistrzostwa Anglii, a zrobił to mając w podstawowym składzie jedynie 13 graczy: Lawrence'a, Byrne'a, Morana, Milne'a, Yeatsa, Stevensona, Callaghana, Hunta, St Johna, Melia'a, Arrawsmitha, Thompsona oraz Phila Fernsa. Duet St John i Hunt zdobył razem 52 gole, podczas gdy obrona, wzmocniona przez bramkarza Tommy'ego Lawrence'a, stanowiła zaporę nie do przejścia. W następnym sezonie Liverpool zadebiutował w europejskich rozgrywkach. Potrzebował aż trzech meczy oraz rzutu monetą, aby wygrać rywalizację z 1FC Koeln, ale niestety tu skończyło się ich szczęście. W półfinałowym dwu meczu o Pucharu Europy Liverpool zmierzył się z Interem Mediolan. Po wygranym 3-1 pierwszym meczu u siebie, drużyna Shankly'ego odpadła po porażce 0-3 w Mediolanie. Shankly był wściekły, ale kibice nadal mieli powody do radości, ponieważ kilka dni przed pucharowym fiaskiem ich klub zdobył w końcu nieuchwytny Puchar Anglii. Finał, przeciwko Leeds United, został rozegrany perfekcyjnie, a gole St Johna i Hunta przyniosły Liverpoolowi zwycięstwo 2-1. Porzucając białe szorty na rzecz dobrze dziś znanych czerwonych spodenek, drużyna Shankly'ego wraz z nowoprzybyłym obrońcą Tommy'm Smithem była zdeterminowana w walce o najwyższe laury. Pierwsze miejsce w ligowej tabeli osiągnęli już w listopadzie i pozostali tam aż do końca rozgrywek. Znów najlepszym strzelcem został Hunt, tym razem zdobywając 30 bramek. Niestety kolejny raz pomimo krajowego triumfu Shankly nie zdołał wywalczyć ze swoją drużyną europejskiego tytułu. Liverpool przegrał 1-2 po dogrywce w finale Pucharu Zdobywców Pucharów z Borrusią Dortmund. Wydawało się, że era Shankly'ego dobiega końca. W kolejnych latach to Arsenal i Leeds wiodły prym wśród drużyn angielskich, ale Shankly nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Odbudowując zespół, tym razem z Keeganem, Heighway'em i Toshackiem w ataku, Callaghanem, Cormackiem oraz Clemence'em, Hughes'em, Smithem i Lloydem w obronie zdobył w 1973 roku mistrzostwo Anglii oraz pierwsze europejskie trofeum - Puchar UEFA. Jakby przy okazji Liverpool w tym samym roku po wygranej 3-0 z Newcastle United zdobył także Puchar Anglii. Krótko potem Shankly zwołał konferencję prasową, na której ogłosił podpisanie kontraktu z Ray'em Kennedy'm. Na deser zostawił szokującą wiadomość:... odchodzę na emeryturę!!! Wszyscy myśleli, że jest to początek końca... Przejęciu Liverpoolu przez Boba Paisley'a towarzyszyła niechęć związana z oczekiwaniami wobec niego. Musiał on wypełnić wielką pustkę, która powstała, gdy klub opuścił Shankly. Prasa ponuro przepowiadała upadek klubu, jednak wkrótce okazało się jak bardzo się mylili. Nie zauważali oni w jakim stopniu do sukcesów Liverpoolu pod wodzą „Shanksa”, przyczynił się cały sztab trenerski, do którego należał również nowy menedżer The Reds. Paisley kontynuował wprowadzoną przez Shankly'ego prostą i skuteczną zasadę "podania i ruchu". Ta ciągłość okazała się kluczowa i po przejściowym sezonie 1974-75 klub powtórzył w 1976 roku osiągnięcie sprzed trzech sezonów zdobywając Mistrzostwo Anglii oraz Puchar UEFA, gdzie w obu finałowych spotkaniach doskonale grał K. Keegan. Następny sezon był jeszcze większym triumfem! Do Mistrzostwa Anglii klub dołożył sukces w Pucharze Mistrzów. Zwycięstwo 3-1 w Rzymie nad Borussią Monchengladbach dały bramki zakupionych przez Paisley'a Terry'ego McDermotta i Phila Neala oraz rozgrywającego sześćsetny mecz w barwach Liverpoolu Tommy'ego Smitha, a w spotkaniach o europejski Super Puchar rozgromili nowy klub "Keva", Hamburger SV 1-1 i 6-0! Skład Liverpoolu był bardzo silny, a przybycie na Anfield Kenny'ego Dalglisha - za sprzedanego idola the "Kop" K. Keegana – Graeme'a Sounessa oraz Alana Hansena znacznie przybliżyło klub do wyznaczonego przez Shankly'ego celu, jakim było utworzenie z The Reds zespołu "niezwyciężalnego". W 1978 roku bramka Dalglisha po podaniu Sounessa na stadionie Wembley dała zwycięstwo w finale Pucharu Europy nad mistrzem Belgii FC Brugge. Chociaż w tamtym sezonie Liverpool przegrał walkę o mistrzostwo z Nottingham Forest zespół szybko to nadrobił zdobywając to trofeum w dwóch następnych sezonach. Bezapelacyjna wyższość nad rywalami w lidze nie miała jednak przełożenia na występy w Pucharze Europy, najpierw jako obrońca tego pucharu LFC odpadł w "bratobójczej" walce z Nottingham Forest, a w następnym sezonie z mistrzem dawnego Związku Radzieckiego, Dynamem Tbilisi. W roku 1981 awans do finału Pucharu Europy dał Liverpoolowi gol zdobyty przez Raya Kennedy'ego w ostatnich minutach meczu, z Bayernem w Monachium. W samym finale The Reds pokonali Real Madryt dzięki bramce ulubieńca kibiców Alana Kennedy'ego. W latach 1981-84 zespół zdobywał seryjnie także Puchar Ligi. Zdobycie przez klub dubletu w latach 1982 i 83 było doskonałym sposobem do zakończenia przez Paisley'a kariery, podczas której stał się najbardziej utytułowanym trenerem w historii klubowej piłki nożnej. Stery po nim przejął Joe Fagan, również trener z czasów Shankly'ego. Podobnie jak jego poprzednicy posiadał dar wyszukiwania nieznanych a utalentowanych zawodników oraz szybkiego integrowania ich z zespołem. Przykładem takiego zawodnika jest zakupiony z Ajaxu zastępca Graeme'a Sounessa, Duńczyk Jan Molby. W pierwszym sezonie 1983/84 pod rządami Fagana klub do trzeciego z rzędu dubletu dodał także czwarte zwycięstwo w Pucharze Europy po historycznych rzutach karnych w Rzymie nad AS Roma. W spotkaniu tym wystąpiło dziewięciu zawodników z finału w Paryżu. Rok 1985, a szczególnie 29-ty dzień maja, kiedy to LFC przegrał w finale Pucharu Europy z Juventusem po bramce zdobytej z rzutu karnego przez Michela Platiniego, jest jednym z najtragiczniejszych dni w historii klubu. Rezultat i sam pojedynek zszedł na drugi plan wobec tragedii, przekazywanej na żywo przez setki stacji telewizyjnych. Zamieszki na stadionie Heysel w Brukseli doprowadziły do zawalenia muru, w wyniku czego zginęło 39 osób. Z powodu tego zdarzenia angielskie kluby zostały wykluczone z europejskich pucharów na okres pięciu lat. Wydarzenia te doprowadziły także do rezygnacji Joe Fagana, który nie mógł wytrzymać presji związanej z nimi. Zastąpił go wciąż aktywny zawodnik - Kenny Dalglish. Wiele osób uważało, że nie uda mu się udanie połączyć tych dwóch funkcji, jednak "Król Kenny" szybko pokazał im, że byli w błędzie. Już w pierwszym sezonie pod jego przewodnictwem LFC ustrzelił dublet! Latem 1987 sprowadził na Anfield takich zawodników, jak Peter Beardsley, John Barnes, czy Ray Houghton kupiony w październiku, i z nimi w składzie oraz starą gwardią B. Grobbelaarem, R. Whelanem, S. Nicolem, zdobył Mistrzostwo Anglii oraz Puchar Anglii, sam też zdobył bramkę zapewniającą Liverpoolowi pierwsze miejsce w lidze. Zdobycie mistrzostwa Anglii w 1988 roku bez Iana Rusha, który odszedł do Juventusu sugerowało, że Liverpool już zapomniał o tragedii z Heysel i będzie dominował w Anglii przez najbliższe lata. Wtedy jednak nastąpiło kolejne tragiczne wydarzenie! Na stadionie Hillsborough, 1989-04-15, zginęło 96 kibiców Liverpool FC, którzy przyjechali do Sheffield aby obejrzeć półfinałowy mecz Pucharu Anglii z Nottingham Forest. Liverpool zdobył w tym roku Puchar Anglii, i mistrzostwo kraju w następnym, jednak klub wciąż nie mógł sobie poradzić z pamięcią o tragedii z Hillsborough. Skutkiem tego było niespodziewane odejście Dalglisha, rezygnacja Kenny'ego w styczniu 1991 roku była takim samym szokiem jak opuszczenie klubu przez Shankly'ego prawie dwadzieścia lat wcześniej. Liverpool wydawał się być nie do pokonania, a "Król Kenny" budował już drużynę, która miała dominować w przyszłości zakupując z Bournemouth Jamiego Redknappa. Wspaniały okres w historii the Reds zakończył się w atmosferze smutku i żalu, a klub potrzebował całej dekady by się z tym uporać i wrócić na usta kibiców oraz piłkarskie salony świata. Dalglisha zastąpił tymczasowo, do czasu znalezienia jego następcy jeden z trenerów - Ronnie Moran. Ostatecznie ponownie wybrany został były zawodnik klubu, powracający na Anfield "syn marnotrawny" Graeme Souness. Souness chciał w klubie wszystko zrobić po swojemu, stosując metody, które dawały mu niezłe wyniki w Glasgow Rangers. Dokonał niespodziewanej rewolucji w składzie. Zespół opuścili Beardsley, Staunton i McMahon, zastąpić ich mieli zakupieni za spore pieniądze Dean Saunders, Mark Wright, Mark Walters, czy Michael Thomas, debiutujący już po fatalnej porażce z Peterborough w Pucharze Ligi. Zmiany te okazały się wzmocnieniem jedynie iluzorycznym. Kibice musieli przełykać dość często gorzką pigułkę. Czarę goryczy przepełniła porażka w ćwierćfinale Pucharu UEFA i odległe szóste miejsce w lidze, aczkolwiek dumą i powodem do radości było zdobycie Pucharu Anglii. Po półfinałowym zwycięstwie nad Portsmouth po rzutach karnych w finale Liverpool pokonał Sunderland 2-0, zaś pierwszą bramkę zdobył zakupiony przez Sounessa, właśnie powracający do zdrowia po poważnej operacji Michael Thomas. Latem 1992 roku Souness ponownie dokonał kilku transferów kupując Davida Jamesa, Paula Stewarta i Stiga Bjornebye, którzy mieli zastąpić Saundersa, Houghtona i Venisona. Zespół radził sobie jednak coraz słabiej. Liverpool przegrał w Pucharze Ligi z drugoligowym , Crystal Palace jednak najgorszym momentem tego sezonu było odpadnięcie z PZP, po porażce 0-2 ze Spartakiem Moskwa na Anfield. W następnym sezonie seria niespodziewanych porażek w pucharach powtórzyła się, i po przegranym na Anfield meczu przeciwko Bristol City G. Souness złożył rezygnację. Władze klubu, aby przywrócić dawną świetność zatrudniły na jego miejsce ostatniego z "Chłopców Shankly'ego" - Roya Evansa. Evans, ostatni z "zawodników", których Shankly wyznaczył jako swoich następców przed swoim odejściem, miał przed sobą trudne zadanie związane z przeszłością klubu. Oczekiwania wobec niego były wysokie, jednak klubowi ciągle „czegoś” brakowało, aby nawiązać równorzędną walkę z zespołami takimi jak Manchester United czy Arsenal. Nowy menedżer starał się połączyć doświadczenie starszych zawodników z umiejętnościami młodych wychowanków klubu Robbie Fowlera i Steve'a McManamana. Potencjał tego zespołu ukazał się, gdy w 1995 roku Liverpool pokonał w finale Pucharu Ligi Bolton 2-1 po dwóch bramkach S. McManamana. Evans chciał poprawić osiągnięte w tym sezonie czwarte miejsce w lidze i ściągnął na Anfield Stana Collymore'a i Jasona McAteera. Nowe zakupy pomogły osiągnąć trzecie miejsce, Collymore zdobył 19 bramek, jednak gwiazdą okazał się wychowanek klubu Robbie Fowler, który w 53 meczach zdobył 36 bramek. Przegrany po zdobytej w ostatnich minutach meczu bramce Erica Cantony finał Pucharu Anglii z Man. United pokazał, że klubowi brakuje "tego czegoś", co z drużyny robi zwycięzców. Podobne rozczarowanie przyniosła porażka z PSG w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów 1997 r. Jednak w 1998 roku pojawił się zawodnik, który mógł dać klubowi "to coś" – kolejny wychowanek klubu, napastnik Michael Owen. Owen zdobył w tamtym sezonie jako partner Fowlera 23 bramki. Oprócz tego w klubie pojawił się jeden z twórców sukcesu Francji na Mistrzostwach świata - Gerard Houllier, który miał współpracować z Evansem. Współpraca ta trwała jednak tylko cztery miesiące i w listopadzie 1998 roku Evans opuścił klub. Houllier, już samodzielnie prowadzący klub postanowił wzmocnić klub zawodnikami zagranicznymi, jednak nie zaniedbał szkolenia młodzieży inwestując w budowę Akademii Piłkarskiej. W pierwszym pełnym sezonie władzy Houlliera klub zajął tylko czwarte miejsce w lidze tracąc miejsce w Lidze Mistrzów podczas serii słabych wyników kończących sezon, rok później było znacznie lepiej - poza trzecim miejscem w lidze klub zdobył wszystkie trzy puchary, w których występował - Puchar Ligi, Puchar Anglii, Puchar UEFA oraz prestiżowy Super Puchar Europy i wszystko wskazywało, że zespół stać na zdobycie pierwszego od ponad dekady tytułu Mistrza Anglii. Niestety następne lata są jednym pasmem rozczarowań dla rozbudzonych nadziei kibiców - tego najbardziej utytułowanego klubu Anglii i dumy połowy mieszkańców znad Mersey – LIVERPOOL FC! Jedynym poważniejszym sukcesem jest zdobycie Pucharu Ligi w 2003r. Klub ten został założony w 1892 roku czyli, że już w 112 letniej historii zdobyli następujące trofea: Mistrzostwo Anglii: 1901, 1906, 1922, 1923, 1947, 1964, 1966, 1973, 1976, 1977, 1979, 1980, 1982, 1983, 1984, 1986, 1988, 1990. Zdobywca Pucharu Anglii: 1965, 1974, 1986, 1989, 1992, 2001 Finalista Pucharu Anglii: 1914, 1950, 1971, 1977, 1988, 1996. Zdobywca Pucharu Ligi: 1981, 1982, 1983, 1984, 1995, 2001, 2003. Finalista Pucharu Ligi: 1978, 1987. Zdobywca Pucharu Europy: 1977, 1978, 1981, 1984. Finalista Pucharu Europy: 1985. Zdobywca Pucharu UEFA: 1973, 1976, 2001. Obecnie piłkarze rozgrywają mecze na jednym z najpiękniejszych stadionów świata, gdyż za taki można uznać stadion Anfield Road. W tej długiej i pięknej historii, obfitującej w sukcesy, porażki i dramaty, menedżerami klubu byli: 1892-1896: J. McKenna, W.E. Barclay, 1896-1915: Tom Watson, 1920-1923: Dave Ashworth, 1923-1928: Matt McQueen, 1928-1936: George Patterson, 1936-1951: George Kay, 1951-1956: Phil Taylor, 1956-1959: Don Welsh, 1959-1974: Bill Shankly, 1974-1983: Bob Paisley, 1983-1985: Joe Fagan, 1985-1991: Kenny Dalglish, 1991-1994: Graeme Souness, 1994-1998: Roy Evans 1998-1998: Roy Evans, Gerard Houllier, 1998-2004 Gerard Houllier 2004- Rafael Benitez. Obecnie prezesem klubu jest : David Moores, wiceprezesem : Peter Robinson. Coś ze statystyk:Najwyższe zwycięstwo: 11:0 z Stromsgodset (17.9.1974) Najwyższa porażka: 1:9 z Birmingham City (11.12.1954) Najwięcej bramek w sezonie: Ian Rush, aż 47 (1983-84). Natomiast najwięcej ligowych goli w sezonie: Roger Hunt, 41 (1961-62). Rekordowy transfer kupiony: Djibril Cisse z Auxerre za 14 mln funtów Rekordowy transfer sprzedany: Robbie Fowler do Leeds United za 12,5 mln funtów.


źródło: fcliverpool.pl


Historia LFC

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

REDAKCJA | REKLAMA
All Rights Reserved | JERZY DUDEK .com, nieoficjalna STRONA BRAMKARZA LIVERPOOL FC i Reprezentacji Polski
Prowadzenie serwisu: Mirek Szul | Copyright © 2005 JerzyDudek.com.